![]() |
| Portret |
Czasem krótka notka o książce, filmie, cytat lub jakiś wiersz. Ot, krótki zapis myśli nieuczesanych...
wtorek, 15 marca 2016
środa, 13 stycznia 2016
Makowski, dzieci i poeci
wtorek, 14 lipca 2015
Octavio Paz Poezje
![]() |
| Octavio Paz by Arturo Espinosa |
Moje ulubione wiersze Paza
Tu kilka fragmentów moich ulubionych wierszy meksykańskiego poety - Octavio Paza. Wiersze pochodzą z dwóch wydanych w Polsce zbiorów:
środa, 18 lutego 2015
Jurij Andruchowycz, "Perwersja"
![]() |
| Credit Line: Giovanni Orlando |
Postkarnawałowy karnawał
To było ciężkie przeżycie. O mały włos nie odłożyłam książki już przy czytaniu pierwszej części, zwanej „notą wydawcy” – poziom absurdu przekroczył moją zdolność przyswajalności. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do Andruchowycza nie jestem ani wielką wielbicielką Bułhakowa, którego czytałam tylko „Mistrza i Małgorzatę” –
fakt, dwa czy trzy razy, ale całe wieki temu. Z lektur nieco bliższych czasowo nasuwali mi się natomiast „Dzicy detektywi” Roberto Bõlano i to wcale nie jeden raz. Może to charakterystyczne dla prozy „postkarnawałowej”? Nie wiem.
Mam nadzieję, że czas wielkich narracji jednak nie minął i że karnawał będzie trwać, bo inaczej się skończy. Co się skończy? Wielka literatura? Sztuka? Miłość? Czas? Ludzkość? Świat? Wszystko na raz? Oby nie.
To było ciężkie przeżycie. O mały włos nie odłożyłam książki już przy czytaniu pierwszej części, zwanej „notą wydawcy” – poziom absurdu przekroczył moją zdolność przyswajalności. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do Andruchowycza nie jestem ani wielką wielbicielką Bułhakowa, którego czytałam tylko „Mistrza i Małgorzatę” –
fakt, dwa czy trzy razy, ale całe wieki temu. Z lektur nieco bliższych czasowo nasuwali mi się natomiast „Dzicy detektywi” Roberto Bõlano i to wcale nie jeden raz. Może to charakterystyczne dla prozy „postkarnawałowej”? Nie wiem.
Mam nadzieję, że czas wielkich narracji jednak nie minął i że karnawał będzie trwać, bo inaczej się skończy. Co się skończy? Wielka literatura? Sztuka? Miłość? Czas? Ludzkość? Świat? Wszystko na raz? Oby nie.
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Martin Scorsese "Hugo"
![]() |
| Credit Line: Filmweb |
Produkcja: USA
Reżyseria: Martin Scorsese
Scenariusz: John Logan
Muzyka: Howard Shore
W pogoni za marzeniami
Czas, szczególnie pomiędzy świętami i Nowym Rokiem spowalnia, staje się
rozciągliwy i jakby nierzeczywisty. Pozornie się zatrzymuje by potem jednym szybkim kliknięciem przeskoczyć na drugą stronę, przesunąć granicę i
postawić zdumionego człowieka przed faktem, że to już... Pora wybitnie
nie sprzyjająca myśleniu... I tak na dobrą sprawę cały ten okres
spędziłam oglądając filmy; różne, różniste, typową filmową "sieczkę" nie
wymagającą uruchamiania szarych komórek, potrzebującą wyłącznie oczu, a
niekiedy nawet nie. Jednak jeden film został mi w pamięci, mianowicie
"Hugo" Martina Scorsese. Zupełnie zresztą nietypowy dla tego reżysera.
Nie mam pojęcia dlaczego w polskim kinie film ten nosi tytuł "Hugo i
jego wynalazek", bo Hugo niczego nie wynalazł. To jednak nie pierwszy
raz kiedy polski dystrybutor zadziwia mnie nadanym przez siebie tytułem.
środa, 12 listopada 2014
Apulejusz, "Metamorfozy albo Złoty osioł"
![]() |
Antonio
Canova (1757–1822)
Psyche
budzona przez pocałunek Kupidyna (1787)
|
Amor i Psyche
Nie pamiętam kiedy ostatni raz
miałam w ręku jakieś starożytne dzieło literackie wywodzące się z europejskiej
kolebki cywilizacji. Nosiło mnie raczej po obcych lądach, bo zaglądałam do
Sumeru i Akadii, do Chin i Japonii, do Persji i samo licho wie, gdzie jeszcze. I oto, zupełnie niespodzianie, pchnięta niewielką
zachętą, zanurzyłam się w baśniowym świecie stworzonym przez Apulejusza; z
uwagą śledziłam przygody pewnego ciekawskiego młodzieńca, który folgując swemu
zamiłowaniu do czarów i dziwów, sam padł ich ofiarą i część swego żywota
spędził w skórze osła. I zupełnie nieźle, śledząc jego przygody się bawiłam.
Przynajmniej przez większą część „Metamorfoz albo Złotego osła”. Końcówka
bowiem księgi dziesiątej i księga jedenasta mocno mnie znużyły swymi opisami.
Doceniałam wyobraźnię i barwny język autora, ale zupełnie nie potrafiłam z nim
współdzielić zachwytów nad igrzyskami czy też cudownością pobożnych procesji.
piątek, 7 listopada 2014
Julia Hartwig "Błyski", "Nie ma odpowiedzi"
![]() |
| Honore Fragonard (1732-1806) |
Jesienne spotkania z poezją
Błyski
Nie jestem pewna czy moje spotkanie z tomikami wierszy Julii Hartwig
było odświeżeniem, czy też może raczej pogłębieniem mojej znajomości twórczości
wielkiej poetki. Jedynie kilka z prezentowanych w wybranych przeze mnie do
czytania tomikach było mi wcześniej znanych. Z tych nowych nie wszystkie znalazły
we mnie oddźwięk, nie wszystkie mi się podobały, ale sporo z nich z nich
przemówiło do mojej wyobraźni a kilka zapadło mi głęboko w duszę.
Błyski to ślady codziennej krzątaniny umysłu, z której poezja chce się wydobyć na strzelistą drogę wiersza lub poematu prozą.
Błyski to ślady codziennej krzątaniny umysłu, z której poezja chce się wydobyć na strzelistą drogę wiersza lub poematu prozą.
Kiedy przeczytałam otwierającą tomik frazę przyszły mi na myśl „Zbłąkane
ptaki” Tagorego - myśli schwytane w locie i rzucone na papier by oparły się zapomnieniu.
Czasem jest to refleksja nad życiem, ludźmi czy jakimś wydarzeniem, a czasem po
prostu namalowany słowem fragment krajobrazu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






