![]() |
| Olga Boznańska "Zamyślona" 1897r. |
Czasem krótka notka o książce, filmie, cytat lub jakiś wiersz. Ot, krótki zapis myśli nieuczesanych...
czwartek, 7 maja 2020
Olga Boznańska i portrety dzieci
czwartek, 24 listopada 2016
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Maria Pawlikowska – Jasnorzewska "Dom na modrzewiu"
Na niebotycznym modrzewiu,
modrzewiu o lekkich włosach,
który się w światła zarzewiu
kołysze i w złotych rosach
wisi ptaszęce gniazdko -
gniazdko, skorupka orzecha -
domek, nad drzwiami strzecha,
strzecha ze słońca gwiazdką.
Wysoko, wysoko, wyżej,
wyżej, niż sięgnie drabina,
niż człowiek sam się wyspina,
czerni się domek w mgle ryżej.
Z wierzchołkiem cofa się, stoi,
wraca, kołuje w niebiosach -
w niebiosach, skąd blask się roi,
i plącze w modrzewia włosach.
Był odrzew rosą opity -
nie wiedząc po co i czemu
włożono ciężar młodemu
i wyniósł ciężar w błękity.
Tam! tam wysoko na drzewie
w poszumach zamieszkać chcę!
Chcę! w mym żałosnym gniewie
pod złoto skryć się i rdzę!
I w domku pod chmur koroną
przekrzywić na bok głowę,
głowę zatulnie wtuloną
w piórka czerwone i płowe.
modrzewiu o lekkich włosach,
który się w światła zarzewiu
kołysze i w złotych rosach
wisi ptaszęce gniazdko -
gniazdko, skorupka orzecha -
domek, nad drzwiami strzecha,
strzecha ze słońca gwiazdką.
Wysoko, wysoko, wyżej,
wyżej, niż sięgnie drabina,
niż człowiek sam się wyspina,
czerni się domek w mgle ryżej.
Z wierzchołkiem cofa się, stoi,
wraca, kołuje w niebiosach -
w niebiosach, skąd blask się roi,
i plącze w modrzewia włosach.
Był odrzew rosą opity -
nie wiedząc po co i czemu
włożono ciężar młodemu
i wyniósł ciężar w błękity.
Tam! tam wysoko na drzewie
w poszumach zamieszkać chcę!
Chcę! w mym żałosnym gniewie
pod złoto skryć się i rdzę!
I w domku pod chmur koroną
przekrzywić na bok głowę,
głowę zatulnie wtuloną
w piórka czerwone i płowe.
piątek, 15 lipca 2016
Bolesław Leśmian "W malinowym chruśniaku"
***
W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.
piątek, 1 lipca 2016
Czesław Miłosz "Obłoki"
Obłoki, straszne moje obłoki,
jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi,
chmury, obłoki białe i milczące,
piątek, 24 czerwca 2016
sobota, 11 czerwca 2016
niedziela, 5 czerwca 2016
Jonasz Kofta "Kiedy się dziwić przestanę..."
![]() |
| "Thanatos" Jacek Malczewski Źródło: Wolne lektury.pl |
Kiedy się dziwić przestanę
Gdy w mym sercu wygaśnie czerwień
Swe ostatnie, niemądre pytanie
Nie zadane, w połowie przerwę
Gdy w mym sercu wygaśnie czerwień
Swe ostatnie, niemądre pytanie
Nie zadane, w połowie przerwę
wtorek, 15 marca 2016
środa, 13 stycznia 2016
Makowski, dzieci i poeci
wtorek, 14 lipca 2015
Octavio Paz Poezje
![]() |
| Octavio Paz by Arturo Espinosa |
Moje ulubione wiersze Paza
Tu kilka fragmentów moich ulubionych wierszy meksykańskiego poety - Octavio Paza. Wiersze pochodzą z dwóch wydanych w Polsce zbiorów:
środa, 18 lutego 2015
Jurij Andruchowycz, "Perwersja"
![]() |
| Credit Line: Giovanni Orlando |
Postkarnawałowy karnawał
To było ciężkie przeżycie. O mały włos nie odłożyłam książki już przy czytaniu pierwszej części, zwanej „notą wydawcy” – poziom absurdu przekroczył moją zdolność przyswajalności. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do Andruchowycza nie jestem ani wielką wielbicielką Bułhakowa, którego czytałam tylko „Mistrza i Małgorzatę” –
fakt, dwa czy trzy razy, ale całe wieki temu. Z lektur nieco bliższych czasowo nasuwali mi się natomiast „Dzicy detektywi” Roberto Bõlano i to wcale nie jeden raz. Może to charakterystyczne dla prozy „postkarnawałowej”? Nie wiem.
Mam nadzieję, że czas wielkich narracji jednak nie minął i że karnawał będzie trwać, bo inaczej się skończy. Co się skończy? Wielka literatura? Sztuka? Miłość? Czas? Ludzkość? Świat? Wszystko na raz? Oby nie.
To było ciężkie przeżycie. O mały włos nie odłożyłam książki już przy czytaniu pierwszej części, zwanej „notą wydawcy” – poziom absurdu przekroczył moją zdolność przyswajalności. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do Andruchowycza nie jestem ani wielką wielbicielką Bułhakowa, którego czytałam tylko „Mistrza i Małgorzatę” –
fakt, dwa czy trzy razy, ale całe wieki temu. Z lektur nieco bliższych czasowo nasuwali mi się natomiast „Dzicy detektywi” Roberto Bõlano i to wcale nie jeden raz. Może to charakterystyczne dla prozy „postkarnawałowej”? Nie wiem.
Mam nadzieję, że czas wielkich narracji jednak nie minął i że karnawał będzie trwać, bo inaczej się skończy. Co się skończy? Wielka literatura? Sztuka? Miłość? Czas? Ludzkość? Świat? Wszystko na raz? Oby nie.
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Martin Scorsese "Hugo"
![]() |
| Credit Line: Filmweb |
Produkcja: USA
Reżyseria: Martin Scorsese
Scenariusz: John Logan
Muzyka: Howard Shore
W pogoni za marzeniami
Czas, szczególnie pomiędzy świętami i Nowym Rokiem spowalnia, staje się
rozciągliwy i jakby nierzeczywisty. Pozornie się zatrzymuje by potem jednym szybkim kliknięciem przeskoczyć na drugą stronę, przesunąć granicę i
postawić zdumionego człowieka przed faktem, że to już... Pora wybitnie
nie sprzyjająca myśleniu... I tak na dobrą sprawę cały ten okres
spędziłam oglądając filmy; różne, różniste, typową filmową "sieczkę" nie
wymagającą uruchamiania szarych komórek, potrzebującą wyłącznie oczu, a
niekiedy nawet nie. Jednak jeden film został mi w pamięci, mianowicie
"Hugo" Martina Scorsese. Zupełnie zresztą nietypowy dla tego reżysera.
Nie mam pojęcia dlaczego w polskim kinie film ten nosi tytuł "Hugo i
jego wynalazek", bo Hugo niczego nie wynalazł. To jednak nie pierwszy
raz kiedy polski dystrybutor zadziwia mnie nadanym przez siebie tytułem.
środa, 12 listopada 2014
Apulejusz, "Metamorfozy albo Złoty osioł"
![]() |
Antonio
Canova (1757–1822)
Psyche
budzona przez pocałunek Kupidyna (1787)
|
Amor i Psyche
Nie pamiętam kiedy ostatni raz
miałam w ręku jakieś starożytne dzieło literackie wywodzące się z europejskiej
kolebki cywilizacji. Nosiło mnie raczej po obcych lądach, bo zaglądałam do
Sumeru i Akadii, do Chin i Japonii, do Persji i samo licho wie, gdzie jeszcze. I oto, zupełnie niespodzianie, pchnięta niewielką
zachętą, zanurzyłam się w baśniowym świecie stworzonym przez Apulejusza; z
uwagą śledziłam przygody pewnego ciekawskiego młodzieńca, który folgując swemu
zamiłowaniu do czarów i dziwów, sam padł ich ofiarą i część swego żywota
spędził w skórze osła. I zupełnie nieźle, śledząc jego przygody się bawiłam.
Przynajmniej przez większą część „Metamorfoz albo Złotego osła”. Końcówka
bowiem księgi dziesiątej i księga jedenasta mocno mnie znużyły swymi opisami.
Doceniałam wyobraźnię i barwny język autora, ale zupełnie nie potrafiłam z nim
współdzielić zachwytów nad igrzyskami czy też cudownością pobożnych procesji.
piątek, 7 listopada 2014
Julia Hartwig "Błyski", "Nie ma odpowiedzi"
![]() |
| Honore Fragonard (1732-1806) |
Jesienne spotkania z poezją
Błyski
Nie jestem pewna czy moje spotkanie z tomikami wierszy Julii Hartwig
było odświeżeniem, czy też może raczej pogłębieniem mojej znajomości twórczości
wielkiej poetki. Jedynie kilka z prezentowanych w wybranych przeze mnie do
czytania tomikach było mi wcześniej znanych. Z tych nowych nie wszystkie znalazły
we mnie oddźwięk, nie wszystkie mi się podobały, ale sporo z nich z nich
przemówiło do mojej wyobraźni a kilka zapadło mi głęboko w duszę.
Błyski to ślady codziennej krzątaniny umysłu, z której poezja chce się wydobyć na strzelistą drogę wiersza lub poematu prozą.
Błyski to ślady codziennej krzątaniny umysłu, z której poezja chce się wydobyć na strzelistą drogę wiersza lub poematu prozą.
Kiedy przeczytałam otwierającą tomik frazę przyszły mi na myśl „Zbłąkane
ptaki” Tagorego - myśli schwytane w locie i rzucone na papier by oparły się zapomnieniu.
Czasem jest to refleksja nad życiem, ludźmi czy jakimś wydarzeniem, a czasem po
prostu namalowany słowem fragment krajobrazu.
poniedziałek, 27 października 2014
Bahman Ghobadi "Czas nosorożca"
![]() |
| Credit Line: Filmweb |
gatunek: dramat
produkcja: Iran, Turcja (2012)
reżyseria: Bahman Ghobadi
scenariusz: Bahman Ghobadi
Śmierć duszy
Trzy
podejścia i ani razu nie udało mi się obejrzeć filmu w całości. Tyle
dobrego, że ostatni raz zobaczyłam prawie (prawie robi różnicę) od
samiutkiego początku. Na tyle, by wiedzieć o co w filmie chodzi i skąd się wziął tytuł.
Iran. Rewolucja islamska. Irański poeta kurdyjskiego pochodzenia Sahel (Behrouz Vossoughi) i jego żona Mina (Monica Bellucci) zostają oskarżeni i skazani z powodu donosu, który złożył zakochany w Minie kierowca. Sahel, podobno pisał kontrrewolucyjne wiersze, ona - jego żona, go wspomagała; on otrzymał wyrok 30 lat więzienia, ona dziesięciu. Mina po odsiedzeniu wyroku i wyjściu na wolność otrzymuje nieprawdziwą informację, że jej mąż zmarł. On, wychodząc po trzydziestu latach odnajduje ją w Stambule. Tyle na temat treści, bo ani to recenzja, ani streszczenie a ze mnie żaden znawca kina. Ot, kilka luźnych myśli.
niedziela, 19 października 2014
Carlos Fuentes "Adam w Edenie"
![]() |
| Carlos Fuentes ( 1928 - 2012) |
My, drobinki wszechświata...
Tym razem tylko kilka zupełnie luźnych myśli. To przedostatnia powieść Carlosa Fuentesa, która została wydana w 2009 roku. W jakimś sensie jest chyba podsumowaniem jego dorobku. Odnajduję w niej nawiązania do jego własnych wcześniejszych utworów:
- wzmianki o Habsburgach i poprzedzająca zakończenie rozmowa pisarzy - tym razem są to Tomás Eloy Martínez (Argentyna) i Sergio Ramirez (Nikaragua) - przypomina dyskusję twórców iberoamerykańskich z "Terry Nostry".
"- Czyli literaturę sobie wyobrażamy, a tylko w kinie widzimy?
- Nie. Literaturze przypisujemy takie obrazy, jakie chcemy.
- A kinu nie?
- Tylko po zgaszeniu świateł i zamknięciu oczu.
- Poproszę dulce de leche.
- W Argentynie nie używa się określenia cajeta.
- „Maksiu, pajeta”, prosiła obłąkana cesarzowa Charlotta, przywołując w jednym wspomnieniu swego męża, który dla niej nigdy nie umarł, i ulubiony meksykański deser, którego nikt jej nigdy choćby z litości nie podał.
- A co to ma wspólnego z powieścią „Adam w Edenie”, którą właśnie czytasz?
- Wszystko i nic. Skojarzeniowe tajemnice lektury.
- Chodzi o to by odwlec rozwiązanie?
- Nie ma rozwiązania. Jest lektura. Czytelnik stanowi rozwiązanie.
- Czytelnik odtwarza czy stwarza?
- Interesująca powieść wymyka się pisarzowi z rąk. Raczej…"[1].
- Nie. Literaturze przypisujemy takie obrazy, jakie chcemy.
- A kinu nie?
- Tylko po zgaszeniu świateł i zamknięciu oczu.
- Poproszę dulce de leche.
- W Argentynie nie używa się określenia cajeta.
- „Maksiu, pajeta”, prosiła obłąkana cesarzowa Charlotta, przywołując w jednym wspomnieniu swego męża, który dla niej nigdy nie umarł, i ulubiony meksykański deser, którego nikt jej nigdy choćby z litości nie podał.
- A co to ma wspólnego z powieścią „Adam w Edenie”, którą właśnie czytasz?
- Wszystko i nic. Skojarzeniowe tajemnice lektury.
- Chodzi o to by odwlec rozwiązanie?
- Nie ma rozwiązania. Jest lektura. Czytelnik stanowi rozwiązanie.
- Czytelnik odtwarza czy stwarza?
- Interesująca powieść wymyka się pisarzowi z rąk. Raczej…"[1].
sobota, 18 października 2014
Antonio Machado
Antonio Machado
![]() |
| A Cossack Horse by James Ward (1769–1859) |
Przyśnił się kiedyś chłopcu
wspaniały koń malowany.
Chłopiec otworzył oczy
i nie zobaczył konika.
Innym razem, gdy śnił
ujrzał białego wierzchowca
i ujął go za grzywę:
teraz mi nie uciekniesz!
Ledwo go tylko chwycił,
obudził się ze snu,
miał piąstkę zaciśniętą
i pustą. Konik znikł.
Chłopiec po długiej rozterce
pomyślał, że biały koń
nie był prawdziwym rumakiem
i nie śnił o nim więcej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












